Outside your comfort zone

Uwielbiam trafiać, mniej lub bardziej (choć zwykle bardziej) przypadkowo na różnego rodzaju interesujące znaleziska w internecie. Właściwie nie tylko w internecie, ale tutaj zdarza się to zdecydowanie najczęściej. Często takie filmiki, mini artykuły czy zdjęcia odciągają mnie od bieżących zajęć, bo przecież to tylko kilka minut, ale potem długo jeszcze nie dają o sobie zapomnieć.

SONY DSC
Wiem, że ostatnio szaleje swego rodzaju moda na takie motywacyjne perełki, inspirujące sentencje czy pomysły na alternatywne życie oparte o idee rób to co kochasz. kochaj to co robisz. Itd.itp. Poniekąd nawiązuje do tego Natalia Hatalska w swoim raporcie o pokoleniu Show Off  i tę konkretną grupę definiuje jako „Lanserów alternatywnych”.  No tak, trudno jest przecież wyrzec się swojego pokolenia.

Według mnie nic tak nie motywuje jak inni ludzie. Ich dokonania, odwaga czy po prostu cenne przemyślenia, które w pełni pokrywają się z moimi, ale ja nie umiałam ich tak celnie ubrać w słowa. Poniżej zamieszczam więc cztery materiały, które zrobiły na mnie duże wrażenie w ostatnim czasie i mam niesamowitą potrzebę puścić je dalej w świat. (Nie żebym je do tego czasu przetrzymywała w zamknięciu:)

1. Pierwszy z nich to wystąpienie Diany Nyad na konferencji TED pod tytułem „Never give up”
(swoją drogą TED to po prostu kopalnia inspiracji. Absolutnie genialna idea). Cały świat miał okazję usłyszeć o niej kiedy w zeszłym roku po 35 latach (!) prób w końcu zrealizowała swoje życiowe marzenie i przepłynęła 177 kilometrowy „odcinek” pomiędzy Kubą, a Florydą bez klatki zabezpieczającej przed rekinami. Miała wtedy 64 lata. Już samo to wystarczy aby stwierdzić, że warto podążać za marzeniami i rezygnować z postawionych sobie celów. By nie zrażać się porażkami, tylko za każdym razem wstawać i zaczynać od nowa.  Ale mimo wszystko zachęcam do obejrzenia całego, piętnastominutowego wystąpienia. Po pierwsze po to, aby dowiedzieć się jak w ogóle możliwe jest płynięcie 53 godziny non stop. Po drugie aby uświadomić sobie siłę pracy zespołowej i tego jak ważna jest obecność przyjaciół w naszym życiu. Po trzecie i najważniejsze chyba, po to aby zrozumieć, że marzenia i ich realizacja powinny być celem naszego życia.

2. Kolejnym cennym znaleziskiem ostatnich tygodni jest lista 30 naukowych dowodów na to, że będąc dwudziestolatkiem (nie ma chyba polskiego odpowiednika ‚in your twenties’ ) powinieneś robić to na co tylko masz ochotę.
Oczywiście lista nie jest do końca naukowa, bo stworzona została przez twórców mojego ukochanego serialu Girls(Jutro pierwszy odcinek trzeciej serii!), ale na pewno warta uwagi. Pomysły czy rady są błyskotliwe, zabawne i chyba dość dobrze oddające rozterki i pragnienia charakterystyczne dla tego wieku. Swoją drogą, moim zdaniem twórczyni serialu jest po prostu geniuszem.


3. Trzecim odkryciem są przepiękne, autentyczne i delikatne zdjęcia autorstwa Paoli Lopez

Bardzo podoba mi się ich klimat i świeżość. Każde zdjęcie opowiada historię, a autorka mimo młodego wieku zdaje się bardzo dojrzale interpretować rzeczywistość. Gorąco polecam.

4. Na zakończenie coś z serii Do what you love. Love what you do.
Ja wciąż się zastanawiam nad odpowiedzią, dlatego to video zajmuje honorowe miejsce na mojej playliście. Żebym nie przestawała szukać.

Zdjęcie główne pochodzi ze strony http://www.gratisography.com/

Reklamy

3 responses to “Outside your comfort zone”

  1. Agnieszka says :

    Fajnie, że napisałaś komentarz na ‚dwaglosy’, bynajmniej nie ze względu na statystyki strony, ale dlatego, że ostatnio przeczytałam wszystkie Twoje posty zamieszczone na Twoim blogu (podesłała mi go notabene Kasia – moja siostra, z którą prowadzę ‚dwagłosy’)i zbierałam się do pozostawienia Ci dłuższego komentarza. A to dlatego, że te kilka wpisów dało mi obraz Twojej osoby na tyle klarowny, że jestem w stanie pokusić się o stwierdzenie, że wiele nas łączy 🙂 Począwszy od inspiracji, które wrzucasz, tematy, które poruszasz, nawet włączając Twój komentarz co do nowego albumu Beyonce, której fanką (nie muzyki, a postaci scenicznej) jestem 🙂 Tak więc wysyłam porozumiewawczy uśmiech i sądzę, że ‚do napisania’ jeszcze.
    Aga
    ps. bywam na ‚dwaglosy’ a dodatkowo moje królestwo jeszcze na http://www.amoleda.wordpress.com, od tej bardziej ‚niespełnionej’ strony, którą staram się spełniać.

  2. niezasypiaj says :

    😉 to samo pomyślałam, po przeczytaniu zaledwie kilku waszych postów;) Zatem do napisania!:)

  3. maugomaugo says :

    uwielbiam TED’a, świetne filmiki, motywacje ogromne!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: